Wypastuj panele- "Pstry Samiec do rozpłodu"
1. Depcząc czule ścieżkę miejską
Sryliony myśli się w głowie telepie
Czy mając nutkę kolorów przy boku
samotnym ludziom by żyło się lepiej.
Siedząc wygodnie w znajomej melinie
Woń amareny nam nozdrza przewierca
Gdy pewna część ciała tak bardzo pragnie
Wpuścić samca do swego serca.
ref. Wątroba prosi o pomoc rozsądek
Organy frywolny przyjęły tryb życia
Siatkówka pilnie wypatrzeć próbuje
Kandydata przyszłego współżycia
By koherencyjność ciała przywrócić
zażegnać na zawsze kryzys głodu
w szeregi podświadomości wpuścić
Pstrego Samca do Rozpłodu
2. Już lewe płuco swobodniej oddycha
wierzy, że kryzys jest zażegnany
Nie spodziewało się jednak tak rychłej
W związku statusu wpisanej zmiany.
Pokolorował ON powiem to wnętrze
Piczońskim różem jelito obdarzył
Nieco banalne, lecz w sumie pasuje,
się komponuje z bananem na twarzy
Bridge: Sklep jest na rogu, sołtys ma żonę
A Andrzej zmienia w czołgu oponę.
Wino jest mokre, pan żul zakochany,
Sens tego Bridżu jest raczej nieznany.
Ps. Pisanie tekstów piosenek o 2.oo w nocy/rano? LUBIĘ TO.












